Sophie Uliano’s Moroccan Chicken Stew / Marokańska potrawka z kurczaka według Sophie Uliano

Moroccan_Chicken_Stew_01

I love each recipe by Sophie Uliano – she’s an absolutely amazing cook (and more) and never provides recipes that look great in the picture, but are a hell to prepare and end up tasting bland anyway (we all have encountered these, haven’t we?). This Moroccan chicken stew is especially lovely and in fact was the dish that convinced me the inventor of a slow cooker was an angel sent from heavens. As always, I have tweaked the original recipe a little bit, but it turned out great nevertheless!

Ingredients:
1 tbsp olive oil
2 medium onions
4 garlic cloves
1 tsp turmeric
1 tsp ground cumin
1 tsp ground coriander
1 cinnamon stick
1/2 + 3/2 C chicken stock
2 bay leaves
2 chicken breasts
2 tsp corn starch, 2 tsp coldwater
3/2 C dried apricots
1 15oz can garbanzo beans
1 C raw cashew nuts
2 tbsp balsamic vinegar
1 tsp maple syrup
2 tsp salt
1/2 tsp ground pepper

Prep time: 15 minutes

Cooking time (total): 6-8 hours

Yields: 6 servings

Calories: 372 kcal per serving

Chop the onions. Put a large pan over medium heat, add olive oil and fry the onions for about 5 minutes, stirring. Add smashed garlic cloves, fry for another 30 seconds, then add the spices and fry for about 2 more minutes. Add 1/2 C of chicken stock and fry until it more or less evaporates (about 3-5 minutes).

Transfer the mixture into a slow cooker, add chicken, the rest of the chicken stock and bay leaves. Mix the corn starch with water and add to the slow cooker. Now, the original recipe advices on cooking for half an hour on high heat, then for another 6-8 hours on low heat. This method turns out great, but today I had a little less time than usual and so I cooked the whole thing on high heat for 4 hours, which also did the job.

Half an hour before serving, add to the slow cooker the chickpeas, chopped dried apricots and cashew nuts, and stir in balsamic vinegar and maple syrup along with the seasoning.

It’s hard to describe well enough how delicious this dish is, and that with little to no effort! It is actually great on its own, but I guess one can eat it with rice, too. Also, if you had some bad luck with slow cooker recipes (which span the whole range from absolutely delicious to horribly bland), this is the one that will convert you to slow cookers for life. It’s so good that it is enough of a reason to own a slow cooker even if you’re not going to use it for any other recipe!

 

 

Moroccan_Chicken_Stew_02

Uwielbiam każdy przepis Sophie Uliano – jest absolutnie prześwietną kucharką (i nie tylko), i nigdy nie podaje przepisów, które wyglądają świetnie na zdjęciu, ale są piekielnie pracochłonne w przygotowaniu i jeszcze wychodzą słabo (wszyscy znamy takie, prawda?). Powyższy kurczak po marokańsku jest szczególnie pyszny – a do tego jest to danie, które przekonało mnie, że wynalazca wolnowaru był aniołem zesłanym z nieba. Jak zwykle zmieniłam trochę oryginalny przepis, ale mimo to wyszło świetnie!

Składniki:
1 łyżka oliwy z oliwek
2 średnie cebule
4 ząbki czosnku
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka mielonego kminku
1 łyżeczka mielonej kolendry
1 laska cynamonu
1/2 + 3/2 C rosołu
2 liście laurowe
2 płaty z kurczaka
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej, 2 łyżeczki zimnej wody
3/2 C suszonych moreli
1 puszka cieciorki
1 C orzechów nerkowca
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżeczka syropu klonowego
2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki pieprzu

Przygotowanie: 15 minut

Całkowity czas gotowania: 6-8 godzin

Wynik: 6 porcji

Kalorie: 372 kcal na porcję

Posiekaj cebule. Postaw dużą patelnię na średnim ogniu, wlej oliwę i smaż cebulę przez około 5 minut, mieszając. Dodaj zmiażdżony czosnek i smaż przez około 30 sekund, potem dodaj przyprawy wraz z cynamonem i smaż przez kolejne 2 minuty. Dodaj pół kubka rosołu i smaż, dopóki płyn mniej lub bardziej nie wyparuje (około 3-5 minut).

Przełóż całość do wolnowaru, dodaj kurczaka, resztę rosołu i liście laurowe. Wymieszaj mąkę ziemniaczaną z wodą i dodaj do mikstury. Oryginalny przepis każe w tym momencie nastawić wolnowar na wysoką temperaturę przez pół godziny, a potem zmniejszyć na temperaturę niską i gotować przez następnych 6-8 godzin. Ten sposób jest dobry, ale dzisiaj miałam nieco mniej czasu i dlatego nastawiłam wolnowar na wysoką temperaturę i gotowałam tak przez 4 godziny.

Pół godziny przed końcem gotowania dodaj do wolnowaru cieciorkę, pokrojone suszone morele i orzechy nerkowca razem z octem balsamicznym, syropem klonowym, solą i pieprzem.

Trudno jest dobrze opisać, jak bardzo to danie jest przepyszne, i to małym nakładem pracy! Świetne smakuje samo, ale na pewno można też uzupełnić danie, np. ryżem. Jeśli zdarzyło Ci się zawieść na przepisie opartym na wolnowarze (co jest wysoce możliwe, gdyż przepisy te potrafią być zarówno świetne, jak i pozbawione wyrazu), ten przepis powinien pozwolić Ci dostrzec czar wolnowarów. Według mnie opłaca się posiadać w domu taki sprzęt choćby po to, by wypróbować ten przepis!

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s